Categories
blog

Elena Fernandez, dyrektor ds. zdrowia behawioralnego St

Elena Fernandez, dyrektor ds. zdrowia behawioralnego St

Ale Mark Krikorian, dyrektor wykonawczy Center for Immigration Studies, think tanku w Waszyngtonie, który sprzyja ściślejszej kontroli imigracji, ostrzega, że ​​trauma emocjonalna nie jest powodem do azylu. Aby otrzymać azyl, imigranci muszą być w stanie udowodnić, że obawiają się prześladowań w swoich krajach pochodzenia ze względu na rasę, religię, narodowość, przynależność do określonej grupy społecznej lub poglądy polityczne. „To nie dotyczy tych dzieciaków” – mówi Krikorian.

„Obawiam się, że tego rodzaju zeznania będą miały na celu wzbudzenie sympatii, aby władze imigracyjne przyznały zieloną kartę, niezależnie od tego, czy jest to uzasadnione prawem”, dodaje. „Nawet większość osób, które dostają azyl, naprawdę tego nie gwarantuje”.

Od października 2013 r. do czerwca 2014 r. 1532 małoletnich bez opieki ubiegało się o azyl w Stanach Zjednoczonych. Służby ds. Obywatelstwa i Imigracji Stanów Zjednoczonych (USCIS), jedna z dwóch agencji rządowych, które rozpatrują sprawy azylowe, rozpatrzyły w tym okresie 167 takich spraw. Spośród tych przypadków 108 dzieci otrzymało azyl. Wielu małoletnich bez opieki ubiegało się o inne kategorie ochrony, które pozwalają im pozostać w kraju.

Tymczasem od 18 lipca 2014 r. do 7 października 2014 r. sędziowie imigracyjni nakazali deportację 1252 dzieci bez opieki, według Urzędu Wykonawczego ds. Przeglądu Imigracji, będącego częścią Departamentu Sprawiedliwości. Często od tych nakazów są apelacje.

Ryzykujesz, że dziecko ponownie doświadczy tej traumy na sali sądowej."

Wielu nieletnich bez opieki w całym kraju nie ma dostępu do adwokata: rząd nie jest zobowiązany do zapewnienia zastępstwa prawnego w sądzie imigracyjnym dzieciom, które nie są obywatelami, a niewielu może sobie pozwolić na zatrudnienie adwokata.

W Bronksie Shapiro i Stark starają się służyć jak największej liczbie nieletnich bez opieki, którzy osiedlili się w dzielnicy. Swoją klinikę medyczno-prawną nazwali Terra Firma, w której od października 2013 r. widzieli około 50 małoletnich bez opieki; mają nadzieję pomóc jeszcze 200 w 2015 roku.

„Powodem, dla którego jesteśmy pediatrami, jest to, że dbamy o dobro dziecka” – mówi Shapiro. „Są to bardzo wrażliwe dzieci, których potrzeby wykraczają poza inne dzieci, które możesz zobaczyć”.

Co drugi tydzień dziesiątki z nich trafiają do Centrum Zdrowia Dziecka i Rodziny South Bronx dla Terra Firma. Przez dwie i pół godziny klinika zapewnia opiekę zdrowotną, doradztwo, prowadzenie spraw i usługi prawne dla dzieci. Zarówno opieka pediatryczna, jak i psychiatryczna są dostępne w języku hiszpańskim, który może być trudny do znalezienia w innym miejscu w mieście.

W ramach nowojorskiej koalicji imigracyjnej Shapiro współpracuje z wydziałem zdrowia miasta Nowy Jork nad opracowaniem alertu zdrowotnego dla wszystkich pediatrów, w którym wyszczególniono potrzeby medyczne dzieci bez opieki i jak najlepiej im pomóc.

Póki co model Terra Firma wydaje się rzadkością, ale coś podobnego nabiera kształtów w Kalifornii. Los Angeles otrzymało 2474 nieletnich bez opieki od stycznia do września 2014 r. Elena Fernandez, dyrektor ds. zdrowia behawioralnego w Centrum Dziecka i Rodziny St. John’s Well, mówi, że psychologowie z kliniki są proszeni o przeprowadzenie ocen psychologicznych do wykorzystania podczas przesłuchań imigracyjnych. Innym razem ich zadaniem jest pomoc dzieciom w składaniu zeznań i przygotowaniu się na to, co może się wydarzyć podczas przesłuchania.

To jest kryzys humanitarny, kryzys uchodźczy."

„To lekarz musi ustalić, czy dziecko jest gotowe do złożenia zeznań i ujawnienia na rozprawie poziomu traumy. Ponieważ ryzykujesz, że ponownie doświadczą tej traumy na sali sądowej” – mówi Fernandez.

St. John’s widział tej jesieni ponad trzy razy więcej nieudokumentowanych dzieci niż w tym samym czasie w zeszłym roku. Większość z nich, jak uważa dyrektor generalny Jim Mangia, to małoletni bez opieki. Dodatkowe wizyty, z których większość była pro bono, jak mówi, kosztowały jego kliniki około 250 000 dolarów w ciągu trzech miesięcy.

„To kryzys humanitarny, kryzys uchodźczy” – mówi Mangia. „Te dzieci zostały porwane, brutalne, pobite, zgwałcone, wykorzystane seksualnie i właśnie dlatego uciekły… To po prostu ogromna ilość traumy”.

Przygotowywanie obiadu na Święto Dziękczynienia może być sztuką, ale jest też sztuka kładzenia tego obiadu na talerzu. Stawka jest wysoka: bądź trochę szczęśliwy w momencie prawdy, a twój stosunek indyka do sosu całkowicie się przewróci; źle zorganizuj wybór i nagle brukselka przenika do farszu i ziemniaków. A potem jest sos żurawinowy! Nawet odrobina rzeczy, niewłaściwie umieszczona, może zmienić doskonale złożoną płytkę w bałagan pikantnego, gorącego różu.

Jeśli tak jak ja znałeś los nieodpowiednich proporcji posiłku, pomoc jest tutaj. Poprosiłem Dana Pashmana — autora książki Jedz więcej lepiej, lidera podcastu The Sporkful i ogólnego eksperta w dziedzinie konsumpcji żywności — o pomoc w opracowaniu optymalnego talerza Dziękczynienia.

Oto jego rada:

1. Używaj tłuczonych ziemniaków jako materiałów budowlanych

Tłuczone ziemniaki, mówi Pashman, są "szkielet strukturalny" talerza Dziękczynienia: "Są elastyczne, mają solidną strukturę, są pyszne i dobrze komponują się z większością innych rzeczy." Wszyscy znają niezliczone zalety fosy z puree ziemniaczanego, zagłębienia, które pozwala ziemniakom stać się podobnym do jeziora pojemnikiem do przechowywania sosu; Pashman radzi wziąć tę podstawową strukturę i biegać z nią. Możesz użyć ziemniaków, zaznacza Pashman, "odgrodzić inne obszary na talerzu," tworzenie dywizji, które utrzymują każdy produkt żywnościowy na swoim miejscu. Możesz nawet, jeśli chcesz mieć więcej przygód, zrobić fort z puree ziemniaczanym (jak widać w Jedz więcej, lepiej):

Metoda fortyfikacji przeciw oblężeniu Pashmana w celu zbudowania lepszego statku na puree ziemniaczano-sosowym (Alex Eben Meyer, dzięki uprzejmości Simona & Schuster) Zasadniczo jednak: chcesz oddzielić indyka od żurawiny? Zbuduj ścianę ze swoich ziemniaków! Chcesz oddzielić gorący farsz od chłodnej sałatki? Znowu zasypać ziemniakami! Chcesz, aby galaretka żurawinowa nie zainfekowała zapiekanki z zielonej fasoli? Wrzuć to do miski na ziemniaki! Możliwości są nieograniczone – lub, cóż, tak nieograniczone, jak twój zasób spuds.

2. Świadomie odłącz gorące potrawy od zimna

Mówiąc o oddzielaniu gorącego od zimnego… zwracaj uwagę na temperaturę jedzenia podczas ładowania talerza. "Musisz pomyśleć o wyborze, którego dokonujesz," – mówi Paszman. "Jeśli umieścisz gorące jedzenie tuż obok zimnego jedzenia, prawdopodobnie wpadną na siebie. Musisz zrozumieć, że schładzasz gorące jedzenie szybciej, niż byś chciał."

Innymi słowy: jeśli nie jesteś fanem sałatek i mięs, które szybko stają się równie letnie, połóż gorące potrawy po jednej stronie talerza, a zimne po drugiej. Możesz czuć się moralnie niekomfortowo z powodu tego rodzaju brutalnej separacji; jednak twoje podniebienie ci podziękuje.

3. A "Płyta" Nie musi być talerzem

Nie bądź normatywny! Twój talerz na Święto Dziękczynienia może być, tak, pojedynczym talerzem obiadowym… ale może to być również, jak mówi Pashman, talerz obiadowy wraz z talerzem sałatkowym. Albo miskę makaronu. Albo kukiełka! Tego rodzaju ekspansywne myślenie jest szczególnie przydatne, jeśli chodzi o bardziej płynne aspekty posiłku z okazji Święta Dziękczynienia: smakołyki, galaretki, sosy i sosy. sos żurawinowy, w szczególności "jest naprawdę podstępna," Notatki Paszmana. "Zaczyna się rozdzielać, otrzymujesz ten płynny składnik, który jest bardzo cienki i będzie rozpływał się po całym miejscu."Aby temu zapobiec, myśl poza talerzem: po prostu włóż sos do miski obok talerza i zanurz (a może nawet polej!) w razie potrzeby. Ta sama umowa z sosem: "Nie ma nic złego," Paszman mówi: "z sosem na sos, w którym zanurzasz jedzenie na podstawie każdego kęsa."

4. Polegaj na wielu rundach jedzenia

To Święto Dziękczynienia. Chce, żebyś poszedł przez kilka sekund. Musisz wejść na kilka sekund.

5. Ankieta przed podaniem

Podejdź do stołu z okazji Święta Dziękczynienia, radzi Pashman, w taki sam sposób, jak przy każdym bufecie typu „jesz, ile chcesz”. Najpierw, zanim pomyślisz o podniesieniu łyżki do serwowania, przejrzyj wszystkie dostępne opcje. Co jest w ofercie – mięsne, sałatkowe, skrobiowe? Następnie opracuj strategię: w pierwszej rundzie (patrz punkt 4 powyżej) zapełnij swój talerz głównie wypróbowanymi i prawdziwymi faworytami, rzeczami, na które nie możesz się doczekać od ostatniego Święta Dziękczynienia. A na pozostałą przestrzeń? Weź małą próbkę każdego oferowanego produktu, aby zobaczyć, co lubisz najbardziej. Ta pierwsza runda poinformuje Cię o wyborze, gdy wrócisz na podróż powrotną. "Kiedy wrócisz na kilka sekund," Paszman mówi: "wtedy idziesz do zabijania."

6. Unikaj pokarmów wypełniających

Chleby? Zupy? Orzechy? Jakakolwiek rzecz niebędąca Świętem Dziękczynienia, która Cię wypełnia, zapobiegając w ten sposób kolejnym porcjom farszu? Błędy debiutanta. Patrzcie na nagrodę, chłopaki.

7. Skoncentruj się na "Żywność specjalna"

To jest odwrotność punktu 6: Chociaż nie powinieneś tracić czasu (ani miejsca w żołądku) na nudne wypełniacze, powinieneś skupić się na żywności, która jest specyficzna dla Święta Dziękczynienia i jest dla Ciebie ważna. "Skup się na gwiazdach atrakcji," Paszman mówi; "skup się na specjalnych produktach, które możesz dostać tylko przy tej okazji."Możesz tutaj przywołać wyjątek z puree ziemniaczanego (patrz punkt 1), ale w przeciwnym razie wypełnij swój talerz indykiem, farszem i żurawiną – rzeczami, które prawdopodobnie będziesz jadł tylko w Święto Dziękczynienia lub w jego okolicach. Mac i ser? Ser w ogóle? Jest mnóstwo czasu na te cudowne rzeczy w pozostałe 364 dni w roku; optymalny talerz Dziękczynienia jest pełen rzeczy, które kochasz, które możesz dostać tylko w Święto Dziękczynienia – czy to indyk, nadzienie, czy sos żurawinowy w ziemniaczanej fosie."

Niemowlęta, miękkie, delikatne rzeczy, jakimi są, zazwyczaj spędzają godziny na jawie w otoczeniu przedmiotów o jednakowej miękkości: pluszowych zabawek, wygodnych pieluch, puszystych kombinezonów.

Jeśli jednak chodzi o spanie, instynkt otulania dziecka całą tą miękkością może być niebezpieczny. Kładzenie niemowląt do łóżka z kocami i poduszkami wiąże się z zespołem nagłej śmierci niemowląt (SIDS), jedną z głównych przyczyn śmiertelności niemowląt w Stanach Zjednoczonych. Mimo to ponad połowa amerykańskich dzieci nadal śpi na niebezpiecznej pościeli, zgodnie z raportem opublikowany dzisiaj w czasopiśmie Pediatrics.

Naukowcy z Centers for Disease Control and Prevention przeanalizowali odpowiedzi ankietowe około 19 000 rodziców w ramach National Infant Sleep Position Study, opracowanego w latach 1993-2010. Okazało się, że praktyka spadła z 85 procent w 1993 roku, ale około 55 procent niemowląt są nadal przykryte lub kładzione na pościeli podczas snu, co jest zwodniczo niebezpiecznym stanem. Zużycie ściółki spadało co roku o około 20 procent, aż do 2010 roku, kiedy zaczęło spadać znacznie wolniej.

„Rodzice mają dobre intencje, ale mogą nie rozumieć, że koce, kołdry i poduszki zwiększają ryzyko SIDS i przypadkowego uduszenia się dziecka” – powiedziała w oświadczeniu Carrie Shapiro-Mendoza, główna autorka badania i starszy naukowiec w CDC. Podczas gdy ogólny wskaźnik SIDS – zjawiska bez wyraźnej przyczyny – spadł w ostatnich latach, z 66,3 zgonów na 100 000 niemowląt w 2000 r. do 52,7 w 2010 r., liczba zgonów z powodu uduszenia się w czasie snu wzrosła ponad dwukrotnie w tym samym okresie.

Rodzice otrzymują wiele mieszanych wiadomości. Patrzą na czasopisma i widzą dziecko śpiące z poduszką."

Amerykańska Akademia Pediatrii po raz pierwszy zaleciła, aby niemowlęta spały na plecach w 1992 roku, rok przed rozpoczęciem badania; od tego czasu pediatrzy dodali kilka dodatkowych warstw do definicji „bezpiecznego środowiska snu”. W 1996 roku AAP oświadczyło, że miejsca do spania powinny być „wolne od miękkich powierzchni i obiektów zatrzymujących gaz”. Trzy lata później Komisja ds. Bezpieczeństwa Produktów Konsumenckich we współpracy z AAP i Narodowymi Instytutami Zdrowia Dziecka i Rozwoju Człowieka wydała ostrzeżenie dotyczące bezpieczeństwa, że ​​niemowlęta „układa się do snu na plecach na twardym, ciasno dopasowanym materacu w łóżeczko, które spełnia aktualne normy bezpieczeństwa i że poduszki, kołdry, kołdry, kożuchy i inne miękkie produkty podobne do poduszek są usuwane z łóżeczka.” AAP wydała kolejne, bardziej stanowcze ostrzeżenie przed używaniem jakiejkolwiek pościeli w 2000 r. i ponownie w 2011 r.

Zgodnie z najnowszymi wytycznymi National Institutes of Health najbezpieczniejszym sposobem spania dziecka jest samotne spanie w łóżeczku, na plecach, na twardym materacu przykrytym tylko prześcieradłem.

Często jednak najbezpieczniejszą metodą nie jest ta, którą widzą rodzice.

„Rodzice otrzymują wiele mieszanych wiadomości” na temat tego, jak uśpić swoje niemowlęta, Shapiro-Medoza powiedział The New York Times. „Krewny da im kołdrę lub puszysty kocyk, z którego mogą czuć się zobowiązani, albo przeglądają czasopisma i widzą dziecko śpiące z poduszką”.

„Wiadomości medialne skierowane do kobiet w ciąży i matek niemowląt mogą również wiązać się z wysokim rozpowszechnieniem korzystania z określonych rodzajów pościeli” – napisali naukowcy, powołując się na badanie z 2009 r., w którym stwierdzono, że ponad dwie trzecie odpowiednich zdjęć w czasopismach dla kobiet przedstawiało dzieci. w niebezpiecznych warunkach do spania. „Widzenie takich obrazów może wzmocnić przekonania i wyobrażenia, że ​​posiadanie tych przedmiotów w obszarze snu niemowlęcia jest nie tylko korzystną praktyką, ale także normą”.

Brzytwa była pierwszą przebojową zabawką nowego tysiąclecia. W 2000 roku Razor sprzedał 5 milionów skuterów w ciągu zaledwie sześciu miesięcy i były one wszędzie. W długie, zacienione wieczory na szkolnym boisku wszystkie fajne dzieciaki na zmianę jeździły na hulajnogach, testując sztuczki i robiąc ślady poślizgu na chodniku. Wyląduj cholernie ciasnym ollie, a byłeś bohaterem placu zabaw.

Oto statystyki, które pozwolą rozbić tę bańkę nostalgii: hulajnogi Razor i inne "jechać na" Według nowego raportu opublikowanego w czasopiśmie Clinical Pediatrics w 2001 roku zabawki wysłały do ​​szpitala 110 000 dzieci. W 1999 r. liczba ta wynosiła 25 000 — skok tak ekstremalny, jak jakikolwiek trik, jakim można wylądować na brzytwie.

Zgodnie z artykułem — obszernym przeglądem danych szpitalnych z 20 lat https://produktopinie.top/weight-manager/ — 149 000 dzieci każdego roku trafia do szpitala z powodu urazów związanych z zabawkami. "Średnio w 2011 roku" dokument stwierdza, "dziecko było leczone w amerykańskim oddziale ratunkowym [Emergency Department] z powodu urazu związanego z zabawką co trzy minuty."

Zdecydowanie najbardziej niebezpieczną kategorią zabawek w analizie były zabawki do jeżdżenia, takie jak hulajnogi, wagoniki i minisamochody z napędem elektrycznym (np. jeden z tych złych chłopców, których zawsze pożądałeś).

Liczba obrażeń odniesionych przez dzieci w wieku 0-17 lat, według rodzaju zabawki (1999-2011)

Dane: Pediatria Kliniczna, Wykres: National Journal

Najczęstsze urazy spowodowane zabawkami: upadki (45,5 proc.), kolizje (22,2 proc.) i ciała obce (pomyśl o połknięciu, 10,9 proc.). Ryzyko obrażeń spowodowanych zabawką osiąga szczyt w wieku 2 lat, fakt, który nikogo nie zaskoczy. Chłopcy dwukrotnie częściej trafiają do szpitala z obrażeniami od zabawek. Na szczęście dla chłopców ta różnica zmniejsza się wraz z wiekiem, znikając około 17 roku życia. Ale kto w ogóle bawi się zabawkami w wieku 17 lat?

Liczba urazów związanych z zabawkami według grupy wiekowej i płci (1999-2011)

Dane: Pediatria Kliniczna, Wykres: National Journal

Ale to nie tylko zabawki do jeżdżenia, które są potencjalnie niebezpieczne.